W tym roku szkolnym „zielona szkoła” ponownie zawędrowała do Soli- malowniczej miejscowości położonej w Beskidzie Żywieckim. Mieszkaliśmy w Domu Wczasów Dziecięcych- TPD bardzo dobrze przystosowanym do naszych potrzeb. W czasie dwutygodniowego pobytu poszerzyliśmy swoją wiedzę o wiele cennych informacji, które przekazywali nam doświadczeni pracownicy ośrodka w czasie wycieczek i licznych wędrówek po górach. Obserwowaliśmy piękną przyrodę budzącą się do życia, ukształtowanie terenu i charakter zabudowy; poznaliśmy wiele roślin Beskidu Żywieckiego; na zboczach gór widzieliśmy resztki śniegu charakterystyczne dla przedwiośnia. Wędrowaliśmy ścieżką edukacyjną do słonego źródełka, zabytkowej, drewnianej dzwonnicy z I poł. XIX w. we wnętrzu której podziwialiśmy zgromadzone malowidła i wysłuchaliśmy miejscowych legend o Soli i Królowej Jadwidze. Nazwa miejscowości wiąże się z zawartością soli w słonych źródłach. Przez przysiółki Klimasy i Walatki dotarliśmy na szczyt Polana; zdobyliśmy również Kłokocz i Kotelnicę; dotarliśmy do Kiczory i podnóża Rachowca; podziwialiśmy piękne widoki , a trud wędrowania powodował integrację grupy. Przez Klimasy i Walatki dotarliśmy również na Cegielnię. Wycieczka autokarowa Pętlą Beskidzką do Koniakowa i Istebnej dostarczyła wiele wrażeń-spotkanie z twórcami ludowymi, leśniczym, muzykiem-folklorystą dostarczyło kolejnej partii wiedzy o historii regionu, zwyczajach ludowych, faunie i florze Beskidu. „Kurna chata” Jana Kawuloka przybliżyła warunki życia górali ponad sto lat temu. Wyroby koronkarskie w Muzeum Koronek, rzeźby i malarstwa cieszyły się dużym powodzeniem. Zachwycały nas koronkowe chusty, czepce, firanki, serwety a nawet damska bielizna. Centrum Pasterskie zainteresowało nas nie tylko hodowlą owiec, ale również wystawą wyrobów z owczej wełny. Ośrodek Edukacji Ekologicznej zaserwował nam bardzo ciekawą lekcję przyrody. Kolejna autokarowa wycieczka do Żywca pozwoliła spędzić miło czas w przytulnej cukierni, gdzie kosztowaliśmy pysznych ciastek popijając herbatą.
W Świnnej jest Centrum Nauki- Naukotechnika - tam dopiero czekały na nas atrakcje. Byliśmy uczestnikami doświadczeń i eksperymentów z ciekłym azotem. Bardzo ciekawe okazały się zabawy interaktywne - każdy uczestnik znalazł coś dla siebie. To jest miejsce do którego trzeba wrócić. Pobyt w Ośrodku uatrakcyjniała możliwość korzystania z placu zabaw, boiska, grilla. Uczestniczyliśmy w zajęciach socjoterapeutycznych w pobliskiej Świetlicy tworząc kolorowe kwiaty z bibuły. W parafialnym, starodawnym kinie mieliśmy okazję obejrzeć film. Zajęcia ruchowe przy muzyce, gry telewizyjne, oglądanie filmów, gimnastyka „fitness”, gry przestrzenne i sportowe odbywały się na dużej, wielofunkcyjnej sali w Ośrodku. Jeden ze spacerów połączony był z topieniem Marzanny, którą wcześniej wykonaliśmy z siana, szmatek i bibuły. Wyjechaliśmy w zimie, a wróciliśmy wiosną.